Artykuł

Kary z AI Act — rachunek dla małego przedsiębiorcy

35 mln euro to próg dla korporacji. Dla małej firmy AI Act liczy kary odwrotnie: kwota niższa, nie wyższa. Pełny rachunek w złotych.

9 min czytania
Udostępnij
Spis treści · 8

Każdy tekst o AI Act zaczyna się od tej samej liczby: 35 milionów euro. Jest prawdziwa i jest kompletnie nieinformacyjna dla firmy, która zatrudnia osiem osób i używa ChatGPT do pisania ofert. Ten tekst rozkłada tę liczbę na części i pokazuje, ile realnie może wynieść kara dla małego polskiego przedsiębiorcy — oraz co się dzieje, zanim w ogóle do niej dojdzie.

Podstawy prawne są dwie: kwoty ustala art. 99 rozporządzenia (UE) 2024/1689, a tryb ich nakładania w Polsce — ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003, PDF). Jeśli szukasz szerszego obrazu tego, co w ogóle Cię obowiązuje, zacznij od tekstu o tym, co z AI Act dotyczy małej firmy.

/ Progi

Skąd się biorą te 35 milionów

Rozporządzenie ma trzy progi kar i przypisuje je do trzech różnych rodzajów naruszeń. Media cytują zwykle najwyższy, bez informacji, czego dotyczy.

Za coKwota stałaAlbo procent obrotu
Stosowanie praktyk zakazanych35 mln euro7% światowego rocznego obrotu
Naruszenie pozostałych obowiązków15 mln euro3% światowego rocznego obrotu
Podanie organowi nieprawdziwych informacji7,5 mln euro1% światowego rocznego obrotu

W wersji podstawowej stosuje się kwotę wyższą z dwóch — i to jest reguła, która robi z tych progów straszak. Dla korporacji z obrotem liczonym w miliardach procent jest wyższy niż kwota stała, więc kara rośnie razem z firmą. Taka jest intencja przepisu.

Górny próg dotyczy przy tym praktyk zakazanych: oceniania ludzi na podstawie zachowania społecznego, rozpoznawania emocji w miejscu pracy i w placówkach edukacyjnych, nieukierunkowanego zbierania wizerunków twarzy. Zwykła firma używająca narzędzi AI do pisania i obsługi klienta nie znajduje się nawet w pobliżu tej kategorii.

/ MŚP

Reguła, która odwraca cały rachunek

Tu jest zdanie, którego brakuje w większości polskich omówień, a które zmienia obraz o kilka rzędów wielkości.

Dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz startupów kara stanowi kwotę niższą z dwóch — kwoty stałej albo procentu obrotu — a nie wyższą.

Reguła jest odwrócona dokładnie po to, żeby przepis nie likwidował małych firm. Dla przedsiębiorstwa, którego roczny obrót nie zbliża się do progów milionowych, wiążący staje się procent, a kwota stała z nagłówków przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Rozporządzenie nakazuje też organowi brać pod uwagę wielkość podmiotu i jego zdolność do dalszego funkcjonowania. Kara nie ma prowadzić do niewypłacalności.

Cała różnica przebiega tędy: dla małej firmy wiążąca jest kwota niższa, a ta z nagłówków pozostaje tylko clickbaitem.

/ Rachunek

Ile to jest w złotych

Polska ustawa rozstrzyga rzecz, o której łatwo zapomnieć: po jakim kursie przelicza się euro. Kwoty z art. 99 rozporządzenia przelicza się na złote według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na dzień 28 stycznia danego roku — a jeśli tego dnia tabela nie jest ogłaszana, według najbliższej kolejnej.

Dla 2026 roku kurs z tabeli nr 018/A/NBP/2026 wynosi 4,2009 zł. Progi w złotych wyglądają więc tak:

PrógW euroW złotych (kurs 4,2009)
Praktyki zakazane35 000 000147 031 500 zł
Pozostałe obowiązki15 000 00063 013 500 zł
Nieprawdziwe informacje7 500 00031 506 750 zł

A teraz to samo dla realnej małej firmy. Weźmy przedsiębiorstwo z rocznym obrotem 1 200 000 zł, które naruszyło obowiązek z drugiego progu:

Sposób liczeniaWynik
Kwota stała63 013 500 zł
3% obrotu36 000 zł
Kara dla MŚP — kwota niższa36 000 zł

Trzydzieści sześć tysięcy złotych to nadal poważna kwota i nie jest to zachęta do lekceważenia przepisów. Jest natomiast czymś zupełnie innym niż sześćdziesiąt trzy miliony — a to ta druga liczba trafia do nagłówków i do ofert sprzedających audyty zgodności.

Czego ten rachunek nie obejmuje

Powyższe kwoty to górne progi, a nie stawki. Organ ustala wysokość kary indywidualnie — bierze pod uwagę wagę naruszenia, czas trwania, to, czy firma współpracowała, i czy naruszenie było umyślne. Podana liczba jest sufitem, nie ceną cennikową.

/ Procedura

Co się dzieje, zanim dojdzie do kary

To jest część, która w praktyce znaczy więcej niż wysokość progów, bo opisuje realny przebieg sprawy.

Karę nakłada Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji w drodze decyzji. Zanim to nastąpi, w toku postępowania Komisja może wydać ostrzeżenie. W ostrzeżeniu wskazuje konkretne działania przywracające stan zgodny z prawem — na przykład zablokowanie dostępu do systemu, działania naprawcze albo poinformowanie użytkowników bądź pracowników, których system dotyczy.

Na przedstawienie Komisji informacji o wykonaniu tych działań firma ma 21 dni od otrzymania ostrzeżenia. Jeśli działań nie wykona, Komisja może między innymi nakazać spełnienie obowiązku informacyjnego wobec klientów i pracowników oraz powiadomić inne organy krajowe i instytucje unijne.

Osobno warto wiedzieć o dwóch terminach proceduralnych. Firma ma 14 dni na dostarczenie Komisji danych potrzebnych do ustalenia podstawy wymiaru kary. Jeśli ich nie dostarczy — albo dostarczy takie, z których nie da się tej podstawy ustalić — Komisja ustali ją szacunkowo, biorąc pod uwagę wielkość podmiotu, specyfikę działalności i ogólnie dostępne dane finansowe. Ignorowanie pisma działa więc na niekorzyść firmy, a nie na jej korzyść.

Od decyzji Komisji przysługuje odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie — sądu ochrony konkurencji i konsumentów. Wniesienie odwołania wstrzymuje wykonanie decyzji w zakresie kary pieniężnej.

/ Złagodzenie

Obniżka o 10 do 50 procent

Ustawa przewiduje mechanizm, którego nie ma sensu przegapiać. Komisja może zmniejszyć wysokość kary — nie mniej niż o 10% i nie więcej niż o 50% — jeżeli ukarany podmiot w terminie trzech miesięcy od doręczenia decyzji wykona działania wskazane wcześniej w ostrzeżeniu.

Innymi słowy: naprawienie problemu opłaca się nawet po nałożeniu kary. Środki z kar stanowią dochód budżetu państwa, więc nie ma tu drugiej strony, z którą dałoby się negocjować — jedyną dostępną dźwignią jest wykonanie tego, co Komisja wskazała.

/ Realia

Kto realnie jest na celowniku

Warto zestawić dwie rzeczy. Po pierwsze, najcięższe obowiązki — te dotyczące systemów wysokiego ryzyka — zostały latem 2026 odroczone do 2 grudnia 2027 i 2 sierpnia 2028. Po drugie, polski organ nadzoru zaczyna stosować przepisy o postępowaniu i karach dopiero od 28 października 2026.

Z połączenia tych dwóch faktów wynika obraz inny niż ten z nagłówków: w najbliższych miesiącach uwaga organu z natury rzeczy skupi się na dostawcach systemów i na praktykach zakazanych, a nie na małych firmach używających gotowych narzędzi zgodnie z ich przeznaczeniem.

Nie znaczy to, że firma w roli podmiotu stosującego jest poza zakresem. Znaczy tyle, że jej ekspozycja jest ograniczona do kilku konkretnych rzeczy — ujawnienia, że chatbot jest maszyną, nieużywania narzędzi oceniających emocje pracowników i zadbania o kompetencje osób obsługujących narzędzia.

/ Wnioski

Co z tego wynika w praktyce

Trzy rzeczy warte zapamiętania, gdy następnym razem ktoś zadzwoni z ofertą pilnego audytu.

Kwota z nagłówka nie jest Twoją kwotą. Jeśli firma mieści się w definicji małego lub średniego przedsiębiorcy, wiążący jest procent obrotu, a nie kwota stała. Zapytaj każdego, kto straszy milionami, którą regułę liczenia ma na myśli.

Ostrzeżenie jest realnym etapem, a nie formalnością. Ma własny termin — 21 dni — i własną konsekwencję finansową w postaci możliwej obniżki kary o 10 do 50%. To znaczy, że firma, która odpisze i naprawi, jest w zupełnie innej sytuacji niż firma, która schowa pismo do szuflady.

Milczenie kosztuje. Brak danych o obrocie nie blokuje postępowania — pozwala Komisji ustalić podstawę wymiaru kary szacunkowo. To jedyny mechanizm w całej tej procedurze, który działa przeciwko firmie automatycznie.

Jeżeli po tej lekturze zostaje pytanie nie „ile kary”, tylko „czy my w ogóle czegoś takiego używamy” — to jest właściwe pytanie i zaczyna się od spisania narzędzi, a nie od kupowania usługi. Krok po kroku przechodzę przez to w tekście o tym, co z AI Act dotyczy małej firmy. A jeśli okaże się, że narzędzia AI są w firmie wpięte głębiej — przetwarzają zgłoszenia, dane zamówień albo korespondencję — odezwij się: wtedy pytanie o zgodność jest wtórne wobec pytania, dokąd te dane właściwie płyną.

Komuś się przyda? Podeślij
FAQ

Pytania o kary, które wracają najczęściej

Najczęściej sprowadzają się do tego, czy liczba z nagłówka ma cokolwiek wspólnego z firmą zatrudniającą kilka osób. Nie ma.

Ile wynosi maksymalna kara z AI Act dla małej firmy?

Dla małego lub średniego przedsiębiorcy wiążąca jest kwota niższa z dwóch: kwoty stałej albo procentu światowego rocznego obrotu. Ponieważ obrót małej firmy jest daleki od progów milionowych, w praktyce zawsze wiążący okazuje się procent. Dla firmy z obrotem 1,2 mln zł i naruszenia z progu 3% daje to 36 000 zł, a nie 15 mln euro. Podana kwota jest przy tym górnym progiem, a nie stawką — organ ustala wysokość kary indywidualnie.

Czy kara 35 milionów euro może dotknąć małą firmę?

Nie w takiej wysokości. Próg 35 mln euro albo 7% obrotu dotyczy stosowania praktyk zakazanych przez art. 5 rozporządzenia (UE) 2024/1689 — między innymi oceniania ludzi na podstawie zachowania społecznego czy rozpoznawania emocji w miejscu pracy. Nawet gdyby mała firma dopuściła się takiego naruszenia, obowiązuje wobec niej odwrócona reguła liczenia: bierze się kwotę niższą, czyli procent obrotu. Rozporządzenie nakazuje też uwzględnić wielkość podmiotu i jego zdolność do dalszego funkcjonowania.

Po jakim kursie przelicza się kary z euro na złote?

Według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na dzień 28 stycznia danego roku, a gdy w tym dniu tabela nie jest ogłaszana — według najbliższej kolejnej. Zasadę tę wprowadza ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji. Dla 2026 roku kurs wynosi 4,2009 zł, co daje 147 031 500 zł dla progu 35 mln euro, 63 013 500 zł dla progu 15 mln euro i 31 506 750 zł dla progu 7,5 mln euro.

Czy Komisja od razu nakłada karę, czy najpierw ostrzega?

Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji przewiduje ostrzeżenie jako odrębny etap. W toku postępowania Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji może wydać postanowienie wskazujące działania przywracające stan zgodny z prawem — na przykład zablokowanie dostępu do systemu lub poinformowanie osób, których system dotyczy. Firma ma 21 dni od otrzymania ostrzeżenia na przedstawienie informacji o wykonaniu tych działań. Ostrzeżenie jest możliwością, a nie obowiązkowym etapem każdej sprawy.

Czy nałożoną karę można jeszcze obniżyć?

Tak. Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji może zmniejszyć wysokość administracyjnej kary pieniężnej o nie mniej niż 10% i nie więcej niż 50%, jeżeli ukarany podmiot wykona w terminie trzech miesięcy od doręczenia decyzji działania wskazane wcześniej w ostrzeżeniu. Naprawienie problemu opłaca się więc także po nałożeniu kary.

Kto rozpatruje odwołanie od kary?

Sąd Okręgowy w Warszawie — sąd ochrony konkurencji i konsumentów. Jest właściwy w sprawach odwołań od decyzji i zażaleń na postanowienia Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Wniesienie odwołania wstrzymuje wykonanie decyzji w zakresie administracyjnej kary pieniężnej.

Co się stanie, jeśli firma nie odpowie na pismo Komisji?

Postępowanie się nie zatrzyma, a sytuacja firmy się pogorszy. Podmiot ma 14 dni na dostarczenie danych niezbędnych do określenia podstawy wymiaru kary. Jeżeli ich nie dostarczy albo dostarczone dane uniemożliwią ustalenie tej podstawy, Komisja ustali ją szacunkowo — uwzględniając wielkość podmiotu, specyfikę jego działalności lub ogólnie dostępne dane finansowe. Milczenie jest więc jedynym mechanizmem w tej procedurze, który działa przeciwko firmie automatycznie.

Czytaj dalej

Masz problem, który wraca co miesiąc? Napisz.

Wypełnij brief →