Artykuł

AI Act — co z tego naprawdę dotyczy Twojej firmy

Co z unijnego AI Act realnie obowiązuje małą firmę we wrześniu 2026, co odroczono do 2027 i 2028 oraz kto to kontroluje w Polsce.

11 min czytania
Udostępnij
Spis treści · 8

Od sierpnia 2026 w mediach branżowych przewijają się dwa zdania: że AI Act już obowiązuje i że kary sięgają 35 milionów euro. Oba są prawdziwe i oba, wzięte osobno, prowadzą małą firmę do złych wniosków — bo dotyczą różnych przepisów i różnych podmiotów niż ten, którym jest zwykła polska firma używająca ChatGPT do pisania ofert.

Ten tekst porządkuje, co z unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji realnie dotyczy firmy zatrudniającej kilka albo kilkanaście osób — stan na wrzesień 2026, po zmianach, które weszły w lipcu i sierpniu tego roku i które sporą część wcześniejszych poradników zdezaktualizowały.

/ Zakres

Czy AI Act dotyczy Twojej firmy?

Prawie na pewno tak, ale nie w sensie, w jakim sugerują nagłówki.

Rozporządzenie stosuje się do firm, które wprowadzają systemy AI na rynek Unii albo używają ich w Unii. Drugi człon jest tym, który obejmuje niemal wszystkich: jeśli ktoś w firmie korzysta z ChatGPT, Gemini, Copilota, chatbota na stronie albo narzędzia do transkrypcji spotkań, firma jest w zakresie rozporządzenia.

To jednak nie znaczy, że ma z tego tytułu jakiś rozbudowany katalog obowiązków. Zakres to jedno, a przypisana rola to drugie — i to rola przesądza, ile trzeba zrobić.

/ Rola

Dostawca czy podmiot stosujący — to rozstrzyga wszystko

Rozporządzenie rozdziela dwie sytuacje i w praktyce cała odpowiedź zależy od tego, w której z nich jesteś.

Dostawca to podmiot, który system AI tworzy albo wprowadza na rynek pod własną nazwą. To OpenAI, Google, Anthropic, a także firma, która buduje własne narzędzie AI i sprzedaje je klientom. Na dostawcy leży zdecydowana większość obowiązków z rozporządzenia — dokumentacja techniczna, ocena zgodności, zarządzanie ryzykiem.

Podmiot stosujący to ten, kto używa cudzego systemu AI w swojej działalności. Firma, która wykupiła ChatGPT Team i pisze w nim opisy produktów, jest podmiotem stosującym. Firma, która wstawiła na stronę chatbota od zewnętrznego dostawcy, jest podmiotem stosującym. To rola z najlżejszym zestawem obowiązków w całym rozporządzeniu.

Uwaga na jeden przypadek graniczny

Podmiot stosujący może stać się dostawcą, jeśli wprowadzi cudzy system pod własną marką albo istotnie zmieni jego przeznaczenie. Podpięcie gotowego chatbota i nazwanie go „Asystent [nazwa firmy]” to obszar, w którym warto zapytać prawnika — samo przemalowanie interfejsu zwykle nie wystarcza, żeby przejąć rolę dostawcy, ale sprzedawanie tego dalej jako własnego produktu już tak.

/ Stan na dziś

Co obowiązuje we wrześniu 2026

Dla firmy w roli podmiotu stosującego lista jest krótsza, niż sugerują poradniki sprzedające audyty zgodności.

Zakaz określonych praktyk — od 2 lutego 2025. Rozporządzenie zakazuje między innymi systemów do oceniania ludzi na podstawie zachowania społecznego, rozpoznawania emocji w miejscu pracy i w placówkach edukacyjnych — poza zastosowaniami medycznymi i związanymi z bezpieczeństwem — oraz nieukierunkowanego zbierania wizerunków twarzy z internetu w celu budowy baz rozpoznawania. Zwykła mała firma nie robi żadnej z tych rzeczy — z jednym wyjątkiem, o którym warto wiedzieć: rozpoznawanie emocji pracowników bywa funkcją narzędzi do analizy rozmów sprzedażowych i obsługi klienta. Jeśli takie narzędzie jest w firmie używane wobec pracowników, to jest właśnie ten przypadek.

Kompetencje AI — od 2 lutego 2025. Rozporządzenie wymaga, żeby osoby, które w imieniu firmy obsługują systemy AI, miały wystarczający poziom kompetencji w tym zakresie — proporcjonalnie do tego, czego używają i w jakiej roli. Nie ma tu ani wymogu certyfikatu, ani listy zatwierdzonych szkoleń. Jest wymóg rozsądnych, udokumentowanych działań. W praktyce dla małej firmy oznacza to spisaną zasadę korzystania z narzędzi AI i krótkie wdrożenie dla osób, które ich używają — a nie kurs za kilka tysięcy złotych.

Oznaczanie treści — od 2 sierpnia 2026. Ten termin jako jeden z nielicznych nie został przesunięty. Obowiązek nie polega na dopisywaniu „wygenerowane przez AI” pod każdym tekstem: dotyczy czterech konkretnych sytuacji, z których dla większości firm realna jest jedna — chatbot rozmawiający z człowiekiem musi ujawnić, że jest maszyną. Rozpisałem to osobno w tekście o tym, co naprawdę trzeba oznaczać, a czego nie, razem z gotowymi formułami do skopiowania.

Dwa wiersze u góry obowiązują dziś. Reszta ma na sobie timer — to nie są rzeczy, których nie ma, tylko rzeczy z terminem w 2027 i 2028 roku.

/ Zmiana

Co odroczono latem 2026

To jest część, przez którą większość poradników w sieci wprowadza dziś w błąd — powstały przed 27 lipca 2026 i opisują kalendarz, który już nie obowiązuje.

Rozporządzenie (UE) 2026/1744 z 8 lipca 2026, nazywane omnibusem cyfrowym, weszło w życie 27 lipca 2026 — sześć dni przed pierwotnym terminem 2 sierpnia. Zmieniło terminy dla najcięższej części przepisów:

PrzepisyTermin pierwotnyTermin po zmianie
Systemy wysokiego ryzyka — samodzielne (załącznik III)2 sierpnia 20262 grudnia 2027
Systemy wysokiego ryzyka wbudowane w produkty regulowane (załącznik I)2 sierpnia 20272 sierpnia 2028
Przejrzystość i oznaczanie treści (art. 50)2 sierpnia 2026bez zmian

Praktyczny wniosek dla małej firmy: obowiązki, które wymagały dokumentacji, oceny zgodności i zarządzania ryzykiem, są odroczone o kilkanaście miesięcy do ponad dwóch lat. Jeśli ktoś sprzedaje dziś pilny audyt zgodności „bo termin minął w sierpniu”, warto zapytać, którego dokładnie przepisu ten audyt dotyczy.

Nie znaczy to, że kalendarz jest pusty. Na 2 grudnia 2026 przypadają dwie rzeczy: rozszerzenie katalogu zakazanych praktyk oraz termin na techniczne rozwiązania znakowania treści generowanych maszynowo. Ta druga pozycja dotyczy dostawców narzędzi, nie firm, które z nich korzystają.

/ Polska

Kto to kontroluje w Polsce

Rozporządzenie unijne działa bezpośrednio, ale nadzór i kary organizuje państwo członkowskie. W Polsce zrobiła to ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, ogłoszona 27 lipca 2026 (Dz.U. 2026 poz. 1003, PDF).

Organem nadzoru rynku jest Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji — ustawa nazywa ją po prostu „Komisją”, a spotykany w prasie skrót KRiBSI nie pochodzi z tekstu ustawy. Komisja jest też pojedynczym punktem kontaktowym wobec instytucji unijnych. Odwołania od jej decyzji rozpatruje Sąd Okręgowy w Warszawie — sąd ochrony konkurencji i konsumentów.

Ustawa ma dwie daty, które warto rozróżniać:

DataCo się dzieje
11 sierpnia 2026Ustawa wchodzi w życie — czternaście dni po ogłoszeniu.
28 października 2026Zaczynają obowiązywać przepisy o organizacji Komisji oraz rozdziały o postępowaniu, karach i piaskownicy regulacyjnej — trzy miesiące po ogłoszeniu.

Do końca października nie ma więc jeszcze działającego aparatu kontrolnego. To nie jest zachęta, żeby czekać — to informacja o tym, ile realnie jest czasu na uporządkowanie rzeczy, które i tak trzeba uporządkować.

Drobiazg, który się przydaje

Ustawa przewiduje piaskownicę regulacyjną — tryb, w którym można testować rozwiązanie AI pod okiem Komisji. Dla mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich przedsiębiorców uczestnictwo jest nieodpłatne. To rzadki przypadek przepisu napisanego z myślą o mniejszych podmiotach.

/ Kary

Kary i skąd biorą się te miliony

Kwoty, które krążą w nagłówkach, są prawdziwe: górny próg z rozporządzenia to 35 milionów euro albo 7% światowego rocznego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Tyle że ten próg dotyczy praktyk zakazanych, a reguła „wyższa z dwóch kwot” obowiązuje w wersji podstawowej.

Dla małych i średnich przedsiębiorców rozporządzenie odwraca tę zasadę: bierze się kwotę niższą, a nie wyższą. Dla firmy z obrotem rzędu miliona złotych to zmienia porządek wielkości z dziesiątek milionów na tysiące. Rozpisałem cały ten rachunek — razem z tym, jak polska ustawa przelicza euro na złote i co się dzieje, zanim w ogóle dojdzie do kary — w osobnym tekście o karach z AI Act dla małej firmy.

/ Działanie

Co zrobić w tym tygodniu

Cztery rzeczy, każda na godzinę albo krócej, i żadna nie wymaga kupowania usługi.

Spisz, z czego firma korzysta. Jedna kartka: narzędzie, kto go używa, do czego. ChatGPT, Copilot w Wordzie, transkrypcja spotkań, chatbot na stronie, wtyczka AI w sklepie. Bez tej listy każda dalsza rozmowa o zgodności jest zgadywaniem, a z nią większość pytań odpowiada się sama.

Sprawdź jedną rzecz na liście: czy któreś narzędzie ocenia ludzi. Emocje w rozmowach z klientami, ocena kandydatów do pracy, scoring pracowników. To jedyne miejsce, gdzie zwykła firma może przypadkiem wejść w kategorię zakazaną albo wysokiego ryzyka.

Napisz jednostronicową zasadę korzystania z AI. Co wolno wrzucać do narzędzi, a czego nie — dane klientów, umowy, dane osobowe. Kto odpowiada za sprawdzenie tego, co AI wygeneruje, zanim pójdzie do klienta. To jednocześnie realizuje obowiązek kompetencji i rozwiązuje problem, który i tak w firmach występuje.

Jeśli masz chatbota na stronie — sprawdź, czy ujawnia, że jest maszyną. To jedyny obowiązek z art. 50, który dotyczy większości firm, i jedyny, którego termin nie został przesunięty.

Reszta może poczekać do momentu, w którym Komisja faktycznie zacznie działać, a firma będzie miała spisaną listę narzędzi. Jeżeli po tej liście okaże się, że któreś z narzędzi wpina się w systemy firmy głębiej, niż się wydawało — na przykład automatycznie przetwarza zgłoszenia z formularza albo dane zamówień — to jest moment, w którym warto to przejrzeć razem. Zwykle problemem nie jest wtedy AI Act, tylko to, gdzie te dane wędrują i czy ktokolwiek to udokumentował.

Komuś się przyda? Podeślij
FAQ

Pytania, które padają, gdy przeczyta się o AI Act w mediach

Prawie wszystkie sprowadzają się do jednego: czy mała firma używająca gotowych narzędzi ma się czym przejmować. W większości nie, ale nie w każdym punkcie.

Czy AI Act dotyczy jednoosobowej działalności gospodarczej?

Tak, jeśli w tej działalności używane są systemy sztucznej inteligencji — rozporządzenie (UE) 2024/1689 nie ma progu wielkości ani zatrudnienia. Jednoosobowa firma korzystająca z ChatGPT czy chatbota jest jednak podmiotem stosującym, a to rola o najlżejszym zestawie obowiązków w całym rozporządzeniu. W praktyce sprowadza się on do trzech rzeczy: nieużywania praktyk zakazanych, zapewnienia sobie i współpracownikom kompetencji w obsłudze używanych narzędzi oraz ujawnienia, że chatbot na stronie jest maszyną.

Czy używanie ChatGPT w firmie jest zgodne z AI Act?

Tak. Rozporządzenie (UE) 2024/1689 nie zakazuje ani nie ogranicza korzystania z ogólnodostępnych narzędzi AI do zwykłej pracy biurowej — pisania tekstów, streszczania dokumentów, przygotowywania ofert. Obowiązki dostawcy takiego narzędzia leżą po stronie jego producenta. Firma, która z niego korzysta, odpowiada za co innego: za to, żeby osoby obsługujące narzędzie miały odpowiednie kompetencje, oraz za to, żeby nie używać go do celów, które rozporządzenie zakazuje, na przykład do oceniania emocji pracowników.

Czy trzeba gdzieś zgłosić, że firma używa sztucznej inteligencji?

Nie. Ani rozporządzenie (UE) 2024/1689, ani polska ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji nie wprowadzają rejestru ani obowiązku zgłoszeniowego dla firm, które korzystają z gotowych narzędzi AI. Obowiązki rejestracyjne w unijnej bazie danych dotyczą systemów wysokiego ryzyka i spoczywają przede wszystkim na ich dostawcach, a terminy dla tej kategorii zostały przesunięte na 2 grudnia 2027 i 2 sierpnia 2028.

Co dokładnie znaczy „podmiot stosujący”?

To ten, kto używa systemu sztucznej inteligencji w swojej działalności, ale go nie stworzył ani nie wprowadza na rynek pod własną nazwą. Firma, która wykupiła abonament na narzędzie AI i pisze w nim opisy produktów, jest podmiotem stosującym. Firma, która sama zbudowała narzędzie AI i sprzedaje je klientom, jest dostawcą i podlega znacznie szerszemu katalogowi obowiązków. Rozróżnienie ma znaczenie praktyczne, bo przesądza, czy mowa o kilku obowiązkach, czy o kilkudziesięciu.

Czy AI Act zastępuje RODO?

Nie. To dwa odrębne akty prawne, które obowiązują równolegle i regulują co innego. RODO dotyczy przetwarzania danych osobowych i pozostaje w mocy bez zmian. AI Act dotyczy systemów sztucznej inteligencji niezależnie od tego, czy przetwarzają dane osobowe. Firma, która wrzuca dane klientów do narzędzia AI, musi spełnić wymagania obu — i w praktyce to RODO jest tu zwykle trudniejsze, bo dotyczy transferu danych do dostawcy narzędzia.

Termin 2 sierpnia 2026 minął — czy moja firma jest spóźniona?

W większości przypadków nie. Z tą datą weszły w życie przepisy o przejrzystości, w tym obowiązek ujawnienia, że chatbot jest maszyną. Najcięższa część rozporządzenia, dotycząca systemów wysokiego ryzyka, została natomiast odroczona rozporządzeniem (UE) 2026/1744 z 8 lipca 2026 na 2 grudnia 2027 i 2 sierpnia 2028. Poradniki mówiące o pilnym terminie sierpniowym powstały w większości przed tą zmianą.

Czy mała firma potrzebuje audytu zgodności z AI Act?

Zwykle nie na tym etapie. Audyt zgodności ma sens tam, gdzie występują systemy wysokiego ryzyka albo gdzie firma sama jest dostawcą narzędzia AI. Dla firmy, która korzysta z gotowych, ogólnodostępnych narzędzi, pierwszym i wystarczającym krokiem jest spisanie listy używanych narzędzi wraz z tym, kto i do czego ich używa. Dopiero jeśli na tej liście pojawi się narzędzie oceniające ludzi — kandydatów, pracowników, emocje w rozmowach — warto sięgnąć po poradę prawną.

Czytaj dalej
Ilustracja: panel z dwiema kwotami — górna, szeroka, przekreślona bursztynową linią, dolna, krótka, w zielonej ramce z haczykiem, obok plakietki z procentem i przelicznikiem euro na złote.
Sztuczna inteligencja

Kary z AI Act: ile realnie grozi małej firmie

35 mln euro to próg dla korporacji. Dla małej firmy AI Act liczy kary odwrotnie: kwota niższa, nie wyższa. Pełny rachunek w złotych.

9 min czytania

Masz problem, który wraca co miesiąc? Napisz.

Wypełnij brief →